Zapal Światło Wolności - akcja upamiętniająca ofiary stanu wojennego

Zamknij formularz
*
*
*
Twoja wiadomość została wysłana.
Dziękujemy.

"Światło wolności" to opowieść o oporze, jaki Polacy postawili władzy komunistycznej w czasie stanu wojennego. Przypominając te wydarzenia, w najbliższą niedzielę na elewacji PGE Narodowego pojawi się napis "13 grudnia. Pamiętamy".

"Zapal Światło Wolności" to zainicjowana kilka lat temu przez Instytut Pamięci Narodowej akcja społeczna ofiarom stanu wojennego. Nawiązuje do gestu, jakim na początku lat osiemdziesiątych Polacy, ale też inni mieszkańcy Wolnego Świata, wyrażali sprzeciw wobec brutalnej polityki władz PRL. Żeby dać wyraz solidarności z tysiącami internowanych i ich rodzinami, w oknach stawiano płonące świece. Do podobnego gestu jedności z żyjącymi w rzeczywistości stanu wojennego w odezwie do narodu wzywał wtedy Amerykanów prezydent Ronald Reagan: 

– Tegoroczne Święta Bożego Narodzenia przynoszą dzielnemu narodowi polskiemu niewiele radości. Polacy zostali zdradzeni przez własny rząd. Ci, którzy nimi rządzą oraz ich totalitarni sojusznicy obawiają się wolności, którą Polacy tak bardzo umiłowali. Na pierwsze przejawy wolności rządzący odpowiedzieli brutalną siłą, zabójstwami, masowymi aresztowaniami i utworzeniem obozów internowania – mówił prezydent w bożonarodzeniowym orędziu. Świece zapalane w oknach amerykańskich domów miały symbolicznie wołać o sprawiedliwość i być aktem protestu. – We wcześniejszych latach XX wieku za sprawą panoszącego się zła pojawiła się groźba, że światła całego świata zgasną. Niech płomień milionów świec w amerykańskich domach będzie świadectwem, że światła wolności nie uda się zgasić – mówił prezydent.

W akcie solidarności z cierpiącymi rodakami Jana Paweł II nakazał, by także w oknie Pałacu Apostolskiego w Watykanie pojawiło się symboliczne światełko. Ojciec Święty przez cały czas trwania stanu wojennego bacznie przyglądał się sytuacji w Polsce, wspierał działającą w podziemiu opozycję, a na polu dyplomatycznym zabiegał o niezaognianie konfliktu i unikanie ofiar.

Co o tym sądzisz?