Z podkarpacia na PGE Narodowy

26 stycznia 2017
Zamknij formularz
*
*
*
Twoja wiadomość została wysłana.
Dziękujemy.

Na Podkarpaciu jest spora grupa kibiców, którzy 13 maja stawią się na PGE Narodowym, aby dopingować polskich reprezentantów. W regionie podkarpackim sprzedało się ponad 5 procent biletów, spośród ponad 30 tysięcy, które już rozeszły się na 2017 PZM Warsaw FIM Speedway Grand Prix of Poland.

– Wcale mnie to nie dziwi, bo ludzie w województwie podkarpackim kochają żużel. To nie są osoby z przypadku. Oni są z tym sportem na dobre i na złe – mówi Janusz Stachyra, trener Stali Rzeszów, a przed laty doskonały reprezentant Polski – To, że w Grand Prix nie mamy swojego zawodnika, kogoś z Rzeszowa, nie zmniejsza miłości do speedwaya. Żużel w naszym regionie to więcej niż sport. 13 maja kibice z Rzeszowa i Krosna przybędą do stolicy, gdzie wystartują najlepsi żużlowcy na świecie w największym i najważniejszym turnieju żużlowym naszych czasów – To najlepsza z możliwych forma promocji naszej dyscypliny. Oby trwała jak najdłużej. Dwa poprzednie turnieje w stolicy obejrzał komplet ludzi. Jestem przekonany, że teraz będzie podobnie. PGE Narodowy już z samej nazwy powinien być dla sportów narodowych, a takim niewątpliwie jest żużel. Osobiście marzy mi się, aby w przyszłości w Warszawie rozegrać finał DPŚ. To byłoby dopełnienie wszystkiego – podkreśla Stachyra.

Janusz Stachyra jest przekonany, że w Warszawie, gdzie po raz kolejny położony zostanie czasowy tor, kibice zobaczą kawałek dobrego żużla – Problemy z takimi nawierzchniami to już historia. Sami zawodnicy już podkreślają, że takie obiekty nie różnią się niczym, a w niektórych przypadkach są nawet lepsze do ścigania – zauważa trener Stali. Na żużlu ciągle jeździ syn Janusza Stachyry Dawid, a w ostatnim czasie ściga się w IM Argentyny i wygrywa. Całkiem niedawno zawodnik udzielił jednej ze stacji telewizyjnych obszernego wywiadu w języku hiszpańskim. Do tej pory Dawida Stachyrę kojarzono przede wszystkim z doskonałą znajomością angielskiego i rosyjskiego – Dawid ma dar do opanowywania języków. Większość kibiców myśli, że żużlowcy nie mają wiedzy i nie chodzili do szkoły, a tak nie jest. Dawid skończył studia. Często było tak, że po treningu żużlowym przebierał się i od razu jechał na kolokwium. Zaczynał na KUL-u, ale po roku przeniósł się do Rzeszowa. Utrzymanie się na pierwszym roku na KUL-u to nie jest jednak bułka z masłem – mówi ojciec Dawida.

Bilety na 2017 PZM Warsaw FIM Speedway Grand Prix of Poland dostępne w punktach sprzedaży bezpośredniej (salony Empik i punkty STS w całej Polsce), a także za pośrednictwem strony www.kupbilet.pl. Aktualnie sprzedało się ich ponad 30 tysięcy.

Co o tym sądzisz?